[PGEE] Bartosz Smektała: „Musimy zachować spokój i nie popadać w panikę”

Bartosz Smektała doskonale zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji związanej z koronawirusem. Zawodnik podkreśla, że jeśli tylko minie zakaz treningów będzie w stanie bardzo szybko przygotować się do tegorocznych startów. Zdaniem żużlowca Fogo Unii Leszno do problemu związanego z epidemią koronawirusem trzeba podejść na spokojnie z głową.

W radiu słyszysz o koronawirusie, włączysz telewizor to samo. Gazety, portale internetowe również dudnią tylko o tym. Sytuacja jest poważna, ale przez tą otoczkę medialną ludzie jeszcze bardziej się jej boją. Trzeba do wszystkiego podchodzić z głową.  Musimy zachować spokój i nie popadać w panikę. Trzeba zająć się czymś innym w tym momencie. Zacząć robić rzeczy, na które wcześniej najzwyczajniej w świecie nie mieliśmy czasu. Teraz jest na to odpowiednia pora, zanim życie wróci do normalności. Jeśli chodzi o mnie, to szybko jestem w stanie się przygotować. Miałem już okazję pojeździć na treningu w Rawiczu i później w Lesznie. Była nawet szansa sprawdzić niektóre jednostki. To było na początku marca, kiedy było jeszcze chłodno. Pewnie, jak wrócimy na tor, będzie już cieplej, więc te ustawienia mogą zupełnie się nie sprawdzić. Ja jestem gotowy. Jeśli ktoś zimę dobrze przepracował, to nie ma problemu z tym, żeby w krótkim czasie przygotować się do startów. Jazdy na żużlu przecież się nie zapomina. Pewnie, że potrzeba kilka treningów, ale jak już wrócimy na tor, pogoda będzie dobra, tory dobrze przygotowane, więc trenować będzie można codziennie – powiedział Bartosz Smektała w rozmowie z polskizuzel.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *