Nie żyje Marcin Szarejko

Bardzo smutne zakończenie dnia, który miał być wielkim dniem dla całego środowiska żużlowego. W wypadku drogowym (29 maja) zginął fotoreporter Stali Gorzów – Marcin Szarejko.

– Jak mało kto umiałeś zatrzymać ważne chwile. Powodowałeś, że do pięknych momentów mogliśmy wracać kiedy tylko mieliśmy na to ochotę, bo one były wiecznie żywe, w Twoich zdjęciach.

Jak mało kto miałeś ten talent zatrzymywania czasu i łapania go w fotografie. Przed Twoim obiektywem zwyciężaliśmy, pokazywaliśmy radość, czasem chowaliśmy łzy bezsilności, czy gorycz porażki…

Dziś byłeś z nami na treningu. Nikt z nas nie wiedział, że to jest ostatni raz…

Stop Klatka – to kolejne słowa opublikowane przez Stal Gorzów, wskazujące że w klubie jest ogromny smutek i żal z powodu tragedii.

– My wiemy, że w Stalowej Armii jest się na zawsze. Wiemy, że Ty będziesz dalej nas wspierał. Będziesz łapał dla nas najpiękniejsze momenty, które kiedyś wspólnie obejrzymy.

Nie sposób napisać więcej. Łzy rozmywają obraz, wzruszenie ściska serce. Cokolwiek napiszemy i tak będzie za mało. Na zawsze ukochałeś motocykle. Niech ten ostatni zawiezie Cię prosto do nieba… – tak gorzowski klub pożegnał swojego fotoreportera.

Marcin Szarejko zginął w wypadku drogowym w podgorzowskich Mironicach. Jadąc na skuterze, na łuku drogi zderzył się z ciężarówką.

Wszyscy którzy znali Marcina wiedzą, że był wspaniałym człowiekiem. Uśmiechnięty, zawsze chętny do pomocy…

W imieniu redakcji Żużlowym Okiem składamy rodzinie szczere kondolencje i łączymy się w bólu.

Nie mówimy żegnaj, mówimy do zobaczenia “Szary”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *